Od początku wiedzieliśmy, że chcemy ze sobą być, decyzję o ślubie podjęliśmy po paru latach. Nie ustalaliśmy konkretnego terminu ani miejsca. Wiedzieliśmy tylko, że chcemy na greckiej wyspie, ewentualnie w kameralnym miejscu w plenerze.
TytułŚlub na greckiej wyspie AutorCarol Marinelli Językpolski WydawnictwoHarlequin ISBN978-83-238-9803-0 SeriaŚWIATOWE ŻYCIE Rok wydania2013 Formatepub, mobi Krótkie streszczenie: Nikos Eliades przyjeżdża na wesele na piękną grecką wyspę Ksanos. W hotelu spotyka na schodach płaczącą pannę młodą, którą mąż porzucił w noc poślubną. Wzajemne pożądanie sprawia, że spędzają tę noc razem. Nazajutrz Konstantyna gotowa jest unieważnić ślub i zostać z Nikosem, ale przez przypadek odkrywa tajemnicę dotyczącą kochanka. Postanawia zniknąć z jego życia… Ten produkt nie ma jeszcze opinii Twoja opinia aby wystawić opinię.
Ślub na greckiej wyspie Zakynthos. Dzień wcześniej udało mi się ich namówić za kilka zdjęć po drugiej stronie wyspy. Pojechaliśmy na półwysep w okolicy zachodu słońca, gdzie podziwialiśmy otaczającą aurę, przy okazji tworząc pamiątkowe zdjęcia. W dniu ślubu wróciliśmy do gaju oliwnego w okolicy zachodu słońca, by
Zaloguj się Zarejestruj się Newsletter Pomoc Kontakt MENU Ebooki Nauki społeczne Języki obce Strona główna Ślub na greckiej wyspie Pobierz fragment Wybierz format pliku: epub mobi Pobierz 9,99 zł 8,99 zł Cena zawiera podatek VAT. Oszczędzasz 1,00 zł Wysyłka: online Dodaj do schowka Ślub na greckiej wyspie Nikos Eliades przyjeżdża na wesele na piękną grecką wyspę Ksanos. W hotelu spotyka na schodach płaczącą pannę młodą, którą mąż porzucił w noc poślubną. Wzajemne pożądanie sprawia, że spędzają tę noc razem. Nazajutrz Konstantyna gotowa jest unieważnić ślub i zostać z Nikosem, ale przez przypadek odkrywa tajemnicę dotyczącą kochanka. Postanawia zniknąć z jego życia… Język wydania: polski ISBN: 978-83-238-9803-0 Sposób dostarczenia produktu elektronicznego Produkty elektroniczne takie jak Ebooki czy Audiobooki są udostępniane online po uprzednim opłaceniu (PayU, BLIK) na stronie Twoje konto > Biblioteka. Pliki można pobrać zazwyczaj w ciągu kilku-kilkunastu minut po uzyskaniu poprawnej autoryzacji płatności, choć w przypadku niektórych publikacji elektronicznych czas oczekiwania może być nieco dłuższy. Sprzedaż terytorialna towarów elektronicznych jest regulowana wyłącznie ograniczeniami terytorialnymi licencji konkretnych produktów. Ważne informacje techniczne Minimalne wymagania sprzętowe: procesor: architektura x86 1GHz lub odpowiedniki w pozostałych architekturach Pamięć operacyjna: 512MB Monitor i karta graficzna: zgodny ze standardem XGA, minimalna rozdzielczość 1024x768 16bit Dysk twardy: dowolny obsługujący system operacyjny z minimalnie 100MB wolnego miejsca Mysz lub inny manipulator + klawiatura Karta sieciowa/modem: umożliwiająca dostęp do sieci Internet z prędkością 512kb/s Minimalne wymagania oprogramowania: System Operacyjny: System MS Windows 95 i wyżej, Linux z MacOS 9 lub wyżej, najnowsze systemy mobilne: Android, iPhone, SymbianOS, Windows Mobile Przeglądarka internetowa: Internet Explorer 7 lub wyżej, Opera 9 i wyżej, FireFox 2 i wyżej, Chrome i wyżej, Safari 5 Przeglądarka z obsługą ciasteczek i włączoną obsługą JavaScript Zalecany plugin Flash Player w wersji lub wyżej. Informacja o formatach plików: PDF - format polecany do czytania na laptopach oraz komputerach stacjonarnych. EPUB - format pliku, który umożliwia czytanie książek elektronicznych na urządzeniach z mniejszymi ekranami (np. e-czytnik lub smartfon), dając możliwość dopasowania tekstu do wielkości urządzenia i preferencji użytkownika. MOBI - format zapisu firmy Mobipocket, który można pobrać na dowolne urządzenie elektroniczne ( Kindle) z zainstalowanym programem (np. MobiPocket Reader) pozwalającym czytać pliki MOBI. Audiobooki w formacie MP3 - format pliku, przeznaczony do odsłuchu nagrań audio. Rodzaje zabezpieczeń plików: Watermark - (znak wodny) to zaszyfrowana informacja o użytkowniku, który zakupił produkt. Dzięki temu łatwo jest zidentyfikować użytkownika, który rozpowszechnił produkt w sposób niezgodny z prawem. Brak zabezpieczenia - część oferowanych w naszym sklepie plików nie posiada zabezpieczeń. Zazwyczaj tego typu pliki można pobierać ograniczoną ilość razy, określaną przez dostawcę publikacji elektronicznych. W przypadku zbyt dużej ilości pobrań plików na stronie WWW pojawia się stosowny komunikat. Więcej informacji o publikacjach elektronicznych Inne z serii Inne autora Inne wydawcy Recenzje Dodaj recenzjęNikt nie dodał jeszcze recenzji. Bądź pierwszy! Dlaczego chcesz zgłosić nadużycie w tej recenzji? Język recenzji jest wulgarny Recenzja nie dotyczy danego produktu Spam lub reklama Inny powód Niezgodna z regulaminem Wyślij zgłoszenie Uwaga: Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii w celu dostosowania serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników oraz w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujące z nami firmy badawcze. W programie służącym do obsługi Internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce Prywatności.
Jedzenie na Korfu jest pyszne i różnorodne. Znajdziecie tam oczywiście klasyki kuchni greckiej, ale też dania, jakich nie spotkacie na żadnej innej greckiej wyspie. Na kulinarnej stronie Korfu bowiem bardzo silne piętno odcisnął okres panowania Wenecjan. To dzięki nim tak bardzo popularny jest tu choćby makaron o przeróżnych, bardzo ciekawych kształtach, a w kawiarniach obecnie […]
PAKIET ŚLUBNY – ŚLUB CYWILNY NA KRECIE Pakiet płatny tylko przez Parę Młodą (jednorazowa opłata) koordynacja ślubu w języku polskim konsultacje z zakresu przygotowania niezbędnych do ślubu dokumentów, by ślub zawarty w Grecji był ważny w Polsce sprawdzenie dokumentów z odpowiednimi władzami opłaty za przysięgłe tłumaczenie oraz uwierzytelnianie 4 dokumentów (dodatkowe dokumenty za dopłatą) opłata za przysięgłe tłumaczenie aktu małżeństwa z języka greckiego na polski wszelkie opłaty administracyjne po stronie greckiej opłata za ślub w plenerze koszt dojazdu celebranta na miejsce ceremonii transfer hotel – urząd (w jedną stronę, do 7 km) dla pary Młodej w celu odebrania aktu małżeństwa ubezpieczenie turystyczne w dniu ślubu (NNW oraz KL) dla Pary Młodej opłata na Turystyczny Fundusz Gwarancyjny za Parę Młodą opłata za wynajem miejsca ceremonii akompaniament muzyczny podczas ceremonii (USB) ŚLUB NA KRECIE, WYSPIE SKĄPANEJ SŁOŃCEM: MIEJSCE 1 Tłem Waszego ślubu może być kreteńska, biała kapliczka z widokiem na morze. Taras widokowy przy kapliczce (Kreta wschodnia) Ceny pakietów: srebrny (stolik z delikatną dekoracją) – 1600 Euro złoty (srebrny + łuk + bukiet dla Panny Młodej) – 1800 Euro diamentowy (złoty + 2 bukiety ozdabiające łuk) – 1970 Euro MIEJSCE 2 Ślub na tarasie widokowym jednego z najpiękniej położonych hoteli na Krecie. Z tarasu rozpościera się zapierający dech w piersiach widok na morze oraz klify. W hotelowej restauracji lub na sąsiednim tarasie może odbyć się przyjęcie po ślubie. Taras widokowy (Kreta wschodnia) Ceny pakietów: srebrny (stolik z delikatną dekoracją) kwiecień, maj, październik – 1800 euro czerwiec, lipiec – 1950 euro sierpień, wrzesień – 2100 euro MIEJSCE 3 Długa i szeroka plaża oznaczona Błękitną Flagą, w tle niewielka zatoczka. Na horyzoncie widać malownicze góry – piękne miejsce na ceremonię zaślubin. Piaszczysta plaża (Kreta wschodnia) Ceny pakietów: srebrny (stolik z delikatną dekoracją) – 1300 Euro złoty (srebrny + łuk + bukiet dla Panny Młodej) – 1550 Euro diamentowy (złoty + 2 bukiety ozdabiające łuk) – 1720 Euro MIEJSCE 4 Dla osób lubiących minimalizm oraz elegancję – urokliwy kreteński ratusz. Zachęcamy jednak, aby skorzystać z pięknych widoków Krety i przeżyć tą cudowną chwilę, jakim jest ślub, nad brzegiem szumiącego morza. Zabytkowy urząd w Heraklionie MIEJSCE 5 Przepiękny ogród z obłędnym widokiem na morze , nieopodal jednego z najpiękniejszych miast greckich – Chanii. W ogrodzie można również zorganizować przyjęcie ślubne z cateringiem. Ślub w ogrodzie z widokiem na morze (Kreta zachodnia) Ceny pakietów: złoty (stolik z delikatną dekoracją + altana z materiałem + bukiet dla Panny Młodej — kwiaty sezonowe) kwiecień, maj, wrzesień, październik – 1880 euro czerwiec, lipiec, sierpień – 2030 euro Cena obejmuje wynajem tarasu do 20 osób – w przypadku większej ilości gości konieczna jest dopłata do wynajmu tarasu (krzesła wliczone w cenę). Cena obejmuje ceremonie w godzinach okołopołudniowych i wczesnopopołudniowe, godziny popołudniowe i wieczorne za dopłatą. Dekoracja kwiatowa altany za dodatkową opłatą – ustalana indywidualnie. MIEJSCE 6 Niewielka plaża położona na zachód od Chanii, nieopodal antycznego portu w Falasarnie. Sama plaża, jak i okolica należą do najpiękniejszych miejsc na wyspie. Piaszczysta plaża (Kreta zachodnia) Ceny pakietów: srebrny (stolik z delikatną dekoracją) – 1380 Euro złoty (srebrny + łuk + bukiet dla Panny Młodej) – 1680 Euro diamentowy (złoty + 2 bukiety ozdabiające łuk) – 1850 Euro MIEJSCE 7 Kolejne miejsce w zachodniej części Krety. Z tarasu rozpościera się zapierający dech w piersiach widok na gaje oliwne. Taras z widokiem na gaje oliwne (Kreta zachodnia) Cena pakietu: srebrny (stolik z delikatną dekoracją) – 1600 Euro złoty (stolik z delikatną dekoracją + łuk z materiałem + bukiet dla Panny Młodej – kwiaty sezonowe) – 1900 Euro diamentowy – 2070 Euro Do ceny pakietu ślubnego należy doliczyć pakiet turystyczny (przelot, transfer do/z hotelu, zakwaterowanie, wyżywienie, ubezpieczenie) dla Pary Młodej oraz Gości. Zapytaj nas o pakiet turystyczny: slub@ Cena za pakiet ślubny jest aktualna w wybranych terminach oraz wraz z rezerwacją pakietu turystycznego w biurze 5 Events. Cena za pakiet ślubny bez rezerwacji pakietu turystycznego w naszym biurze + 30 Euro/os. Zainteresowanych ślubem cywilnym na Krecie zapraszamy w pierwszej kolejności do kontaktu telefonicznego: tel. 1: 00 48 609 42 44 78 tel. 2: 00 48 12 411 11 55 Można również umówić rozmowę z konsultantką ślubną przesyłając wiadomość (numer telefonu, dni i godziny, w jakich można się kontaktować) na adres e-mail: slub@ Biuro działa od poniedziałku do piątku w godzinach 9:00 – 18:00. W razie nieotrzymania wiadomość zwrotnej w przeciągu 2 dni roboczych prosimy w pierwszej kolejności o sprawdzenie folderu SPAM a następnie kontakt telefoniczny z biurem. JEDYNE CO NALEŻY ZROBIĆ, TO DOSTARCZYĆ DO NAS ODPOWIEDNIE DOKUMENTY! Wszystkie dokumenty niezbędne do ślubu cywilnego na Krecie należy przesłać na adres biura 5 Events. Dokumenty muszą być przygotowane przy pełnej konsultacji z naszą konsultantką ślubną, która prowadzi Parę Młodą przez wszystkie formalności. Po przekazaniu dokumentów 5 Events odpowiednio je przygotowuje, aby ślub został zawarty w legalny sposób oraz był ważny w Polsce. Bierzemy pełną odpowiedzialność za legalność ślubu cywilnego. DOKUMENTY POTRZEBNE DO ZAWARCIA ŚLUBU CYWILNEGO NA KRECIE W przypadku pierwszego ślubu: Akt urodzenia Zaświadczenie o możliwości zawarcia związku małżeńskiego za granicą Jeśli dla narzeczonych jest to kolejny ślub potrzebne będą następujące, dodatkowe dokumenty: Osoba po rozwodzie – wyrok sądu oraz akt małżeństwa z adnotacją o rozwodzie Wdowiec/wdowa – akt zgonu
Zajmujemy się organizacją ślubów cywilnych na romantycznej greckiej wyspie Santorini. Zapraszamy do kontaktu! Dream Greek ul. Francesco Nullo 13/101, Kraków. tel. 531348530 lub 797838896 e-mail: infodreamgreek@gmail.com
Każdy z nas zna Itakę – wyspę mitologicznego króla Odyseusza. Niechętnie opuścił on swą ojczyznę na długie dwadzieścia lat. To właśnie tutaj ponad 3 tysiące lat temu rządził odważny, mężny i sprytny Odys, król Itaki oraz okolicznych wysp. I to właśnie tu oczekiwała go w pałacu wierna żona Penelopa, kiedy wyruszył wraz ze swą świtą na wojnę trojańską. Wyspa ta jest więc symbolem miłości i wierności małżeńskiej. Ślub na Itace oraz podróż poślubna w Królestwie Odyseusza zapewni dobrobyt i długie małeńskie pożycie każdej parze. mapa: Wikipedia Itaka mitologiczna O ile lubicie mitologię grecką i jednocześnie jesteście miłośnikami małych zacisznych wysp, Itaka będzie doskonałym miejscem do wzięcia ślubu. Wyspa ta oferuje zapierające dech w piersiach widoki oraz strome zbocza porośnięte pachnącymi ziołami i niską śródziemnomorską roślinność. Maleńkie wioseczki i ich gościnni mieszkańcy sprawią, że każdy będzie czuł się tutaj jak u siebie w domu. Przez turystów nie odkryta jeszcze wyspa pełna mitologicznych symboli z Iliady i Odysei pobudza wyobraźnię. Wasz ślub na Itace może być bajkowy. Na Itakę przypływa się promem lub prywatnym stateczkiem z Kefalonii. Para młoda sama wybiera, czy chce spędzić cały pobyt na Itace lub na sąsiedniej Kefalonii. Stąd po południu rejsem trwającym jedną godzinę można dotrzeć na Itakę. Ceremonia ślubu może odbyć się nawet na pokładzie łódki, która zawiezie parę młodą na Itakę. Na Itace istnieje możliwość spędzenia nocy poślubnej i miesiąca miodowego. Itaka to nie tylko wyspa, bowiem w ujęciu poetycznym Itaka to podróż, nasza własna życiowa podróż . Długa i czasami niełatwa wędrówka, która na niektórych etapach jest łatwa i prosta. Czasami jednak prowadzi nas w obce i nieznane miejsca. Aby wspólna droga życiowa była długa, warto rozpocząć ją właśnie na Itace. Na wyspie, która jest symbolem przygody oraz wierności małżeńskiej. Kto wie, może po kilkunastu latach małżeństwa przyciągnie tutaj także pary będące w związku od lat, by odnowić śluby małżeńskie. Itaka jest idealnym wyborem dla tych, którzy chcą poczuć się jak na prywatnej wyspie. miejsca Ślubów Ślub w ratuszu – stolica Vathi, sesja zdjęciowa n aplaży Ceremonia ślubna na plaży – którakolwiek mała prywatna plaża z drogą dojazdową np. Agios Ioannis, Polis, Limenia Ceremonia ślubna przed kapliczką ( do wyboru kilka opcji) Ślub na wysepce Lazaretto w zatoce stolicy Itaki – załawiamy transfer Pary Młodej oraz gości taksówką wodną na wysepkę i zpowrotem
Ślub na farmie Naszym zdaniem najpiękniejsze miejsce ślubu na Krecie. Jeżeli marzycie o bajkowym ślubie na greckiej farmie, otoczonej winoroślami, gajami oliwnymi, z pięknym widokiem i przepysznym, domowym jedzeniem, to miejsce jest godne polecenia.
PROLOG– Dziś będą spać oddzielnie – oświadczył stanowczym tonem Aleksandros. – Każdy w swoim pokoju.– Dlaczego…? – zaczęła Roula i natychmiast przerwała; nauczyła się nie kwestionować decyzji Aleksandrosa, ale tym razem czuła, że musi mu się sprzeciwić. Rozdzielenie niemowląt byłoby zbyt okrutne, musiała zatem spróbować innego sposobu. – Będą tak płakać, że cię obudzą.– Niech płaczą. Nauczą się przynajmniej, że w nocy jesteś ze dłoń między jej uda i powiedział, że dziś nie ma wymówek. Tak jakby kiedykolwiek był dla niej trzask zamykanych drzwi, kiedy Aleksandros wyszedł, by spędzić resztę dnia na tarasie tawerny, grając w karty i pijąc. Ale ta ulga trwała bardzo krótko, bo zaczęło się odliczanie do jego przerażającego siedemnaście lat i była matką bliźniaków, które stanowiły jej jedyną pociechę. Były piękniejsze niż jakiekolwiek inne dzieci i mogła godzinami wpatrywać się, jak śpią z zadartymi noskami, podpierając je piąstkami, kiedy ssały przez sen własne kciuki. Ich rzęsy były tak długie, że aż łączyły się z zaokrągleniem pucołowatych policzków. Czasami któryś z nich otwierał oczy i patrzył na drugiego – wielkie czarne oczy obserwowały wówczas twarz brata i uspokojone tym widokiem zamykały się po chwili.– Jak odbicie w lustrze! – powiedziała Rouli zdumiona akuszerka tuż po odebraniu porodu. Identyczni jak dwie krople wody, ale zamienieni stronami: miękkie loki włosów opadały na prawą stronę głowy Nikosa i na lewą małego mieli prawie rok, nadal spali w jednym łóżeczku i krzyczeli za każdym razem, gdy próbowała ich rozdzielić. Nie pomagało postawienie obok siebie dwóch kołysek – nadal krzyczeli wniebogłosy. A teraz mieli trafić do oddzielnych pokoi na całą noc, a Roula miała słuchać ich krzyków, podczas gdy Aleksandros używałby jej ciała. Nie, tego nie mogła znieść. I postanowiła nie pomógłby jej na pewno, gdyby o wszystkim wiedział. Aleksandros niechętnie jednak wypuszczał ją z domu, zatem od ślubu odwiedziła ojca raptem parę razy. On sam pragnął, by wyszła za mąż, bo w żaden sposób nie mógł utrzymać ich obojga za marne pieniądze, jakie otrzymywał za obrazy, które malował. Stał się nieco ekscentryczny po śmierci swej żony, lubił przebywać dużo w samotności, ale z pewnością nie życzył takiego losu córce i wnukom.– Teraz – powiedziała do siebie. – Muszę to zrobić teraz!Miała jakieś pięć, sześć godzin do powrotu Aleksandrosa. Pobiegła korytarzem, chwyciła walizkę i zapakowała do niej parę ubranek dzieci. Następnie wbiegła do kuchni, gdzie w słoiku trzymała pieniądze gromadzone od miesięcy w wielkiej tajemnicy.– To tak odpłacasz mi za wszystko? – zdrętwiała, usłyszawszy jego głos. Potem, bita, kuliła się pod ciosami, gdy wymawiał jej, że jest złodziejką okradającą człowieka, który wyciągnął ją z rynsztoka.– Chcesz odejść, to wynocha!Jej serce zabiło żywiej na krótki moment, ale wtedy Aleksandros zadał najbardziej brutalny cios:– Ale dostaniesz tylko ją do sypialni, gdzie dzieci krzyczały, obudzone odgłosami kłótni.– Który z nich to pierworodny? – zapytał, nie potrafiąc odróżnić jednego od drugiego. – Który z nich to Aleksandros?A kiedy pokazała mu, chwycił drugiego z chłopców i cisnął go w ręce Rouli:– Bierz go i spadaj!Pobiegła do ojca, tuląc w rękach Nikosa. Była przerażona faktem, że mały Aleksandros został z jej mężem, ale jednocześnie pewna, że ojciec pomoże jej go odzyskać. Dobiegła wreszcie do domu, by zobaczyć jedynie drzwi zabite deskami. Ojciec umarł – wyjaśnili oburzeni sąsiedzi – zaniedbany i opuszczony przez nią w ostatnich dniach życia. Nawet nie zechciała pojawić się na pogrzebie. Najgorsza była jednak wiadomość, że Aleksandros o wszystkim wiedział, ale nie raczył jej o tym poinformować.– Nie bój się, jakoś ściągniemy twojego braciszka – powiedziała do płaczącego Nikosa. Miejscowy policjant regularnie pił z jej mężem, zatem na niego nie mogła liczyć, ale postanowiła pojechać do głównego miasta na Ksanos, leżącego na północy wyspy, by tam poszukać się podwieźć ciężarówką, musiała jednak zapłacić za podróż w najbardziej hańbiący ją sposób. Zrobiła to jednak dla syna. Zrobiła to również wielokrotnie później, gdy zorientowała się, że młody i bogaty prawnik żądał za każdym razem zapłaty przed zaangażowaniem się w nakrętka taniego ouzo kładła Nikosa do snu na całą noc, a wówczas matka mogła trochę zarobić. Reszta butelki pozwalała jej tak próbowała walczyć o swe dzieci aż do dnia, kiedy siedząc z Nikosem pod jakimś domem w bocznej uliczce, usłyszała nad sobą męski głos:– Ile?Spojrzała w górę i już miała podać swą nędzną stawkę, gdy zauważyła stojącą obok mężczyzny kobietę, a tego jednego nie zrobiłaby za żadne skarby.– Nie wchodzę w to – się jednak, że on nie chciał jej ciała.– Ile za niego? – że oboje z żoną są bezdzietni, mimo że starali się o dziecko. Przyjechali tu na wakacje z kontynentu, żeby ukoić smutek. Powiedział, że dadzą jej pieniądze, a jej ślicznemu chłopcu zapewnią życie i szkołę. Przeniosą się na sąsiednią wyspę Lathirę i wychowają go jak własne dziecko. Pomyślała o Aleksandrosie, który był wciąż w łapach tego potwora, a którego ona musiała uratować. Pomyślała o ouzo i klientach, których miała obsłużyć tego wieczoru, a także o wszystkich tych straszliwych rzeczach, na które wcześniej musiała się zgodzić. Bez wątpienia Nikos zasługiwał na lepszy los.– Nikos ma w ten sposób zapewnioną przyszłość – powiedziała Roula do siebie, kiedy starsze małżeństwo opuściło kancelarię bogatego prawnika wraz z dzieckiem. Wkrótce Nikos miał o niej zapomnieć. Ona natomiast miała spędzić resztę życia, próbując zapomnieć o PIERWSZYByć może powinien był auto wtaczało się na podjazd domu jego rodziców, Nikos Eliades wciąż zastanawiał się, co tutaj robi, ale transakcję biznesową w Atenach zawarł znaczniej szybciej, niż planował. Hotel, który planował zakupić, był teraz jego, i oto Nikos stanął przed rzadką w swoim życiu perspektywą wolnego weekendu. A że znalazł się tak blisko Lathiry, postanowił dopełnić synowskiego obowiązku i odwiedzić czuł się tu jak w domu, a ściągało go jedynie poczucie obowiązku. Obowiązku, a nawet ich nie lubił. Nie lubił sposobu, w jaki rodzice dysponowali swym bogactwem, a także faktu, że ich ego wymagało nieustannego dopieszczania. Jego ojciec przybył tu z kontynentu, kiedy Nikos miał rok, i kupił dwa luksusowe jachty, które teraz woziły turystów pomiędzy greckimi wyspami. Ani chybi dziś znów pojawi się niepoparte żadnym argumentem żądanie, by Nikos powrócił na Lathirę, żył tu i zainwestował część swej niemałej fortuny w rodzinny biznes. A także poparta łzami prośba matki, by znalazł sobie żonę i dał im długo wyczekiwane wnuki, dziękując tym samym za wszystko, co dla niego im? Za co?Nikos wypuścił energicznie powietrze z płuc, próbując pozbyć się gniewu. Naprawdę nie chciał kolejnej kłótni, ale oni zawsze go prowokowali, przypominając, że powinien być im bardziej wdzięczny – za szkołę, ubrania, za życiowe szanse, jakie przed nim to, co każdy rodzic bez wątpienia zrobiłby dla swego syna, zakładając, że go na to stać.– Państwa nie ma w domu. – Pokojówka była wystraszona, wiedziała bowiem, że rodzice Nikosa będą wściekli, że przegapili jedną z rzadkich wizyt syna. – Są na weselu, wracają dopiero jutro.– Aha, na weselu… – Nikos zupełnie zapomniał. Zawiadomił przecież rodziców, że nie zdoła przybyć na to wesele, a oni zresztą niespecjalnie nalegali, by przyjechał. To było wesele Stawrosa, syna Dimitrisa, głównego biznesowego rywala ojca Nikosa. Zwykle przy tego typu okazjach ojciec naciskał, by Nikos był obecny, ponieważ chciał się przed gośćmi pochwalić nad podziw udanym Nikosa nie potrzebowało jednak tego typu tym razem, nieoczekiwanie, rodzice nie nastawali na jego jednak już tu był, chciał się przynajmniej z nimi zobaczyć; nie widział ich od tygodni, czy nawet miesięcy. Gdyby doszło do spotkania, miałby pretekst, by nie odwiedzać ich przez kolejnych kilka miesięcy.– Gdzie jest to wesele? – spytał pokojówkę. Charlotte, jego asystentka, poinformowała go wprawdzie o zaproszeniu, ale nie podała szczegółów.– Na Ksanos. – To mówiąc, pokojówka skrzywiła się. Mimo że południe Ksanos stało się ostatnio ekskluzywnym azylem dla bogaczy i sław, nadal pokutowała opinia o tej wyspie jako o ojczyźnie biedaków, na których mieszkańcy Lathiry patrzyli z góry. – Stamtąd pochodzi panna młoda, więc tam musieli się pobrać.– Na południu? – spytał, bo to znaczyłoby, że Stawros polepszył swój los. Ale pokojówka uśmiechnęła się nie bez satysfakcji, odpowiadając:– Nie, w miasteczku na razem Nikos się uśmiechnął. Mimo że jego ojciec był bez wątpienia bogaty, to jednak południe wyspy z luksusowymi hotelami i zamkniętymi rezydencjami pozostawało poza jego postanowił, że tam że już wcześniej odmówił. Dla niego w końcu przesuwano góry, rozstawiano przed nim biesiadne stoły i otwierano drzwi prezydenckich apartamentów; Charlotte na pewno to że, jak sobie przypomniał, ona też była właśnie na weselu, w Londynie.– Przygotuj mi ubrania – powiedział pokojówce. Kierowca akurat przyniósł walizki, a Nikos poinstruował go co do szczegółów kolejnej podróży. Ten próbował oponować:– Nie mamy jak tam dotrzeć – tłumaczył nerwowo. – Helikopter zabrał wczoraj całą rodzinę, a wracają dopiero jutro.– Nie szkodzi. – Odświętnie ubrany i gotowy do drogi kazał zawieźć się na prom. Przywykł do różnych kierowców, choć tak naprawdę nie miał stałych zasad w kwestii służby. Nie cierpiał zajmować się planowaniem w szczegółach życia czy podróży. Jego asystentka robiła to znakomicie za niego i była dostępna o każdej porze dnia i nocy. Niestety, na ten jeden weekend wzięła pasażerów promu przyglądała mu się z zaciekawieniem, gdy płacił za bilet – przystojny mężczyzna w ciemnym garniturze i ciemnych okularach zdecydowanie odróżniał się od turystycznej publiczny nie ma się aż tak źle, jak mówią, powiedział do siebie w myślach, popijając mocną kawę i zabierając się do lektury gazety, przy której miał nadzieję spędzić czas, co jednak uniemożliwiło mu niemowlę płaczące tuż za mimo wszystko skupić się na lekturze. Krzyk dziecka narastał, a poczucie dyskomfortu zwiększało wspinanie się i opadanie promu na falach, a także drażniący nozdrza smród spalin z komina. Dziecko nadal łkało. Nikos obrócił się i zobaczył za sobą przytulającą niemowlę matkę; w jego twarzy musiało być tyle złości, że kobieta struchlała z przerażenia.– Przepraszam – powiedziała, próbując uciszyć głową, próbując zapewnić w ten sposób kobietę, że się nie złości. Chciał coś powiedzieć, ale poczuł, że gardło ma kompletnie suche. Patrzył na wodę i wyłaniającą się przed nimi wyspę Ksanos; na twarzy czuł uderzenia wiatru, a za sobą słyszał płacz dziecka. Było ciepłe, słoneczne popołudnie, a jednak Nikos odczuwał rozchodzący się po całym ciele chłód. Czuł również, jak na czole zbiera mu się pot i przez moment wydawało mu się, że będzie że nogi uginają się pod nim, odszedł zatem parę kroków od poręczy i pasażerów. Był zbyt dumny, by okazać swą słabość nawet przed obcymi. Ale i tu doleciał do jego uszu płacz mam chorobę morską, pomyślał, wciągając w płuca haust powietrza, co jednak nie przyniosło ulgi, ponieważ powietrze przesycone było solą. Ale przecież nie mógł mieć choroby morskiej, bo regularnie żeglował i często spędzał weekend na jachcie. Przyczyna złego samopoczucia musiała być więc wciąż płakało, a on patrzył raz na Lathirę, z której wypłynęli, to znów na Ksanos, ku brzegom której zmierzali. Przeczucie czegoś złego nie opuszczało i Nikos dziarskim krokiem zszedł z promu. Postanowił, że jednak nie będzie się przekonywać do transportu publicznego i wróci do taksówki i kazał się zawieźć do cerkwi. Podczas drogi patrzył przez okno i nie reagował na próby nawiązania konwersacji czynione przez taksówkarza – patrzył po prostu na ulice, które w jakiś dziwny sposób wydawały mu się znajome. Gdy podjechali pod cerkiew, bez trudu poznał to miejsce, choć nie mógł pojąć, jak to było możliwe, bo przecież nigdy wcześniej tu nie był. Jeszcze gdy wchodził po cerkiewnych schodach, nie opuszczało go wrażenie, że oto wkracza w jakiś dobrze mu znany sen. Przed samym wejściem zatrzymał się na chwilę, by zyskać pewność, że mocno stoi na właśnie panna młoda. Nikos patrzył, jak wysiada z samochodu i kroczy otoczona przez rój druhen, kolorowych jak motyle, krzątających się wokół niej i strzepujących niewidzialny pył z jej stroju. Starsza druhna trzymała palcami welon, który wkrótce miał zakryć twarz panny młodej przed wejściem do cerkwi. Nikos musiał przyznać, że bez względu na to, czy pochodziła z północy, czy z południa, Stawros dokonał słusznego wyboru, ponieważ była oszałamiająco piękna. Taka partia dla niego? – pomyślał. Co za niesprawiedliwość!Na czym polega jej czar? – zastanawiał się, gdy przechodziła obok. Czy chodzi o strój? Ten był raczej prosty, choć w talii załamywał się, podkreślając zmysłowe krągłości. Czy też może kluczem były tu ciężkie, pełne piersi, tak różne od tych, które miały chude jak grabie kobiety, z którymi się zwykle spotykał? Piersi te zafalowały, kiedy schyliła głowę, by podziękować podającej jej kwiaty druhence – tak nie poruszały się piersi żadnej z kobiet, których kiedykolwiek dotykał. Te były na wskroś prawdziwe, cielesne. Nie mógł oderwać od niej oczu, co więcej, czuł, że jedynie obserwując ją, pozbywa się tego dziwnego napięcia, które opanowało go w momencie, gdy wchodził na gęste ciemne włosy upięte były w kok i Nikos nie mógł powstrzymać się przed wyobrażaniem sobie, jak je rozpuszcza swoimi dłońmi. Z tak dużej odległości nie potrafił dostrzec koloru oczu, ale widział, jak błyszczą i śmieją się na każde dowcipne słowo padające z ust druhen. To właśnie ta jej niespożyta energia była najbardziej uderzająca: chichot, śmiech i sposób, w jaki oparła się na ramieniu ojca. Nikos patrzył następnie, jak dziewczyna nieruchomieje, gdy podszedł do niej pop. Widział, jak jej się ciało napina. Wyprostowała ramiona, a uśmiech znikł z jej twarzy. Patrzyła teraz na popa z zapartym tchem, podczas gdy inni również starali się przybrać bardziej odpowiednie do powagi sytuacji coś więcej niż tylko nerwy, pomyślał Nikos, gdy panna młoda zamknęła na kilka długich sekund oczy. Najwyraźniej zbierała się na odwagę, by wejść do cerkwi. Potem jej twarz znikła pod welonem, który zarzuciła jej prawo się denerwować, powiedziała do siebie Koni, gdy zbliżał się do niej pop. Nagle wszystko to, co do tej pory sobie tylko wyobrażała, stało się rzeczywistością. Przygotowania do tego dnia przytłoczyły wszystko inne; ojciec postanowił, że jego jedyne dziecko powinno mieć wesele godne tak znakomitej rodziny. Chciał pokazać mieszkańcom Ksanos i swoim przyjaciołom z Lathiry, że wbrew pogłoskom jest nadal zamożnym człowiekiem. Długie tygodnie czy nawet miesiące Koni spędziła na przymierzaniu strojów, układaniu menu i lekcjach tańca, na które chodziła ze oto teraz stała z twarzą zasłoniętą welonem przed popem, który mówił jej, że nadszedł już nie wiedział o łzach, które przelała po tym, jak ojciec poinformował ją, kogo wybrał jej na męża. I potem, kiedy poskarżyła się matce, że Stawros potrafił być w rozmowach z nią okrutny, a matka kazała jej po prostu być cicho. Czy później, kiedy pełna zakłopotania wyznała matce, że narzeczony nawet nie próbował jej pocałować…Panna młoda, powtarzała sobie Koni, wciągając w płuca powietrze, ma prawo denerwować się w dniu młoda ma prawo denerwować się na myśl o nocy była ostatnią dziewicą stającą na ślubnym kobiercu?Chłopcy, a potem młodzieńcy z wyspy nie odważali się z nią umawiać w obawie przed reakcją opiekuńczego ojca. A ona tak bardzo pragnęła śmiechu, szczęścia i, no cóż, tu nie było nic z tych kiedy studiowała w szkole biznesu w Atenach, co skądinąd uwielbiała, pozostawała pod nieustanną obserwacją kuzyna. O każdym jej kroku natychmiast dowiadywała się rodzina i tak było aż do końca studiów, kiedy to wróciła na wyspę i podjęła pracę w niewielkiej firmie prowadzonej przez tak, jak wszyscy tihi! – powiedziała do Koni jedna z druhen, życząc jej powodzenia. Koni zamknęła oczy i w tym momencie ojciec wziął ją pod tak, w końcu po to tu jestem, przypomniała sobie Konstantyna. Największym marzeniem jej ojca było zobaczyć córkę dobrze wydaną za wyspach nie było aż taką rzadkością, że rodzice znajdowali mężów i żony dla dzieci – była to tak naprawdę nadal dominująca tu praktyka. Nie było w ogóle mowy, by miała się nie zgodzić. I tak odłożyła ten dzień do czasu skończenia studiów. No i w końcu… lubiła przecież Stawrosa, jak sobie teraz przypominała, choć jego słowa nieraz wydawały jej się szorstkie. „Miłość przyjdzie z czasem”, przekonywała ją matka. Wybrali przecież dla niej odpowiednią partię, gwarantującą bezpieczną jednak doskwierał jej żal, gdy pop zaczął śpiewy, druhny zakryły jej twarz welonem, a ślubna procesja ruszyła w stronę cerkwi. Żal za wszystkim, czego już nigdy nie dziewicą jedynie w sensie cielesnym, poza tym wiedziała, jak się mają sprawy między kochankami. Słyszała o tym, czytała, dowiadywała się z plotek od bardziej światowych przyjaciółek ze studiów. Opowiadały jej o flirtach i rozkoszy, randkach i romansach, pierwszych pocałunkach i bezsennych nocach, zrywaniu i łzach. Koni chciała spróbować każdej z tych rzeczy, ale nie było jej to wtedy go zobaczyła, a jej serce zły omen. Jak wrona stojąca na progu, ostrzegająca przed wchodzeniem do środka. Jak diabeł o czarnych, wyzywających oczach. A do tego gorące słońce wżerające się w środek jego jedno długie spojrzenie, by przez sekundę poczuła smak wszystkiego, czego ją pozbawiono. To jest to, czego ją pozbawią, jeśli wejdzie po schodach do niewątpliwie najpiękniejszym mężczyzną, jakiego w życiu widziała. Wysoki, stał, podpierając kolumnę, bezczelnie wpatrując się w nią, a Koni próbowała sobie wytłumaczyć, że tak się patrzy na pannę oczy wędrowały po niej całej i Koni czuła, jak jej ciało płonie. Dzięki Bogu, na twarzy miała welon, bo pod nim skrywała się obecnie całkowicie poczerwieniała twarz, a jej oddech uwiązł w piersi. Czuła, jak ciepło z twarzy rozlewa się przez dekolt aż do młode mają prawo rumienić się w dniu ślubu, powtarzała sobie, wchodząc po tylko, że jej ciało płonęło nie dla mężczyzny, który czekał na nią przed ołtarzem, ani nie dla gości, którzy odwrócą się na jej widok i będą śledzić każdy jej krok. Jej ciało płonęło dla niego. To było nierealne, wręcz dziwaczne: oto na sekundę przed nieodwołalnym przejściem do nowej rzeczywistości dostrzegła alternatywną drogę. I kiedy jego oczy zniewalały ją, poczuła tak silną więź, tak dziką siłę przyciągania, tak dotykalną wręcz energię, która przepływała pomiędzy nimi, że była pewna, ale to absolutnie pewna, że gdyby podeszła teraz do niego, gdyby podbiegła do niego, jak nakazywało jej ciało, on czekałby na nią z otwartymi ramionami. Była pewna, że teraz, jeszcze teraz, może odejść, uciec i zacząć żyć własnym życiem.– Nie mogę – wyszeptała do siebie, gdy minąwszy go, pod drzwiami cerkwi, zachwiała się na moment, odurzona zapachem kadzidła.– To tylko nerwy – uspokajał ją delikatnie ojciec. – Dzisiaj… – słyszała jego głos jakby z oddalenia – dziś jest dzień największej dumy w moim do rzeczywistości niczym wybudzona ze snu. I zamiast obejrzeć się za siebie, gdzie spojrzenie jego oczu nadal paliło jej odsłonięte ramię, patrzyła w przód, na swego przyszłego męża, czekającego na nią przy końcu długiej alejki pomiędzy ławami dostrzegł jej rumieniec, odczuł jej podniecenie i zastanawiał się, podobnie jak ona, co właściwie się stało. Przez moment wydawało mu się, jakby się oboje znali, a ich umysły rozmawiały ze sobą niczym starzy byliśmy kiedyś kochankami? – zastanowił się. To by wyjaśniało rumieniec, który spełzł na jej dekolt i rozlał się plamami na kremowych takiego by jednak pamiętał, choć miał w swoich objęciach tak wiele kobiet, że ich rachunek mu się często gubił. Tak wiele razy byłe kochanki odwiedzały go i odchodziły ze łzami, bo to, co dla nich było czymś bezcennym, dla Nikosa niewarte było nawet wspomnienia. Ale kobietę o tak ponętnym ciele, przepięknej okrągłej twarzy i pełnych, dojrzałych wargach zapamiętałby na do cerkwi i cichutko usiadł w tylnym rzędzie. Nie chciał przeszkadzać, przepychając się ku rodzicom, ponieważ w tym momencie panna młoda stanęła przed swym przyszłym mężem. Zauważył brak reakcji ze strony Stawrosa: żadnego uśmiechu, wyrazu uznania czy zachwytu w tak była moja… – pomyślał imię miała Konstantyna, jak usłyszał z ust popa. Nikos uznał, że to imię pasuje do już, jak długo potrafi trwać grecki ślub – to wstawał, to znów siadał wraz z innymi zgodnie z zasadami ceremonii. Właśnie zaczął się zastanawiać, czy nie mógłby wymknąć się niezauważony i ruszyć w stronę najbliższego baru, gdy przyszedł moment ukoronowania panny młodej. Pop pobłogosławił obrączki i spytał Konstantynę, czy bierze sobie stojącego tu obok Stawrosa za męża. Nikos dostrzegł jak świeca, którą trzymała w drżących dłoniach, chwieje się i miał nawet ochotę podejść i zdmuchnąć ją. Wyczuwał jej wahanie i chciał, by wiedziała, że je wiedział, że była ponad to. Ponad więżące ją prawa i normy tradycji, od których sam odszedł. Od świata, w którym liczył się tylko pozór i nie było miejsca na dialog, rozwój i zastanowiła się, tak jak robiła to wielokrotnie przedtem, czy jest jakiś inny świat niż ten. Pop zapytał ponownie, czy bierze sobie stojącego tu obok Stawrosa za męża, a ona ponownie pomyślała o ucieczce. Chciała odwrócić się do zebranych, by sprawdzić, czy tamte oczy czekają na taką jej decyzję, i w tym momencie pomyślała, że jest nadszedł dzień, na który była przygotowywana właściwie od dzieciństwa. Tak miało wyglądać jej życie. Jakie miała prawo, by podawać w wątpliwość decyzję ojca czy tradycję, w której się wychowała? Skinęła głową, wymamrotała, że bierze sobie Stawrosa za męża i w tym momencie usłyszała, jak zamykają się drzwi do świata jej rzeczywiście się zamknęły, ale były to drzwi cerkwi – Nikos wstał bowiem ze swego miejsca i ruszył w stronę do najbliższej otwartej tawerny, zamówił kawę, a barman zwyczajowo podał mu także kieliszek ouzo. Normalnie nie wypiłby go – ouzo wydawało mu się zbyt mdłe i słodkie, ale tym razem posmak anyżku na ustach i uczucie gorąca w żołądku kazały mu natychmiast zamówić następne. Spojrzał na miasto, które w dziwny sposób wydało mu się znajome: zakurzone ulice pełne przechodniów i kolorowy rynek, gwar i paplanina zebranego pod cerkwią tłumu miejscowych, oczekujących na wyjście młodej pary. Nikos wyciągnął telefon i miał właśnie zadzwonić do Charlotte, by zarezerwowała mu apartament w którymś z hoteli w południowej części wyspy, ale odstąpił od tego zamiaru i to nie tylko dlatego, że przypomniał sobie, że jego asystentka ma w ten weekend wolne. Zrozumiał, że chce być tutaj, siedzieć w kafejce na rynku i nasiąkać popołudniowym słońcem. Podobał mu się zapach dochodzący z wnętrza tawerny, a także szumiący gdzieś w tle charakterystyczny dialekt mieszkańców młoda para pojawiła się na schodach przed cerkwią, Nikos poszedł do przeznaczonego na przyjęcie weselne hotelu i poinformował o swoim przybyciu. Recepcjonista nie ukrywał przerażenia, gdyż po wyglądzie gościa domyślał się, że będzie się domagał luksusów.– Przyłączę się do wesela – powiedział. – Nikos Eliades, siądę obok pytał nawet, czy da się to załatwić ani nie przepraszał za niespodziewane przybycie. Nikos wymagał i zawsze spotykał się ze zgodą.– Nikos! – Jego matka wydawała się zszokowana, gdy podszedł do stołu. – Dlaczego przyjechałeś?– Mogłabyś się najpierw przywitać z synem – powiedział. – Zwykle błagasz, bym zaistniał przy podobnych okazjach.– No tak…Uśmiechnęła się nerwowo, oczami desperacko próbując namierzyć męża, który, zobaczywszy Nikosa, od razu skierował się ku niemu.– Co za miła niespodzianka!– Naprawdę? – spytał Nikos, ponieważ oczy ojca mówiły co innego. – Nie wydajesz się specjalnie uradowany moim widokiem.– No wiesz, zaskoczyłeś nas trochę – wtrąciła się matka. – Hotel jest dość obskurny…Była naprawdę niebywałą snobką! Hotel, w którym się znajdowali, był wspaniały, mieścił się w starym, nobliwym budynku i można było o nim powiedzieć wszystko, ale nie, że jest obskurny. Miał swój charakter i urok – dwie rzeczy, których brakowało rodzicom Nikosa.– Dimitris zadręcza się, że tu przyszło mu wydawać przyjęcie. Im szybciej wezmą to dziewczę na Lathirę, gdzie urządzimy im prawdziwą uroczystość, tym lepiej dla nas wszystkich. Naprawdę, Nikos… – mówiąc to, posłała mu cukierkowy uśmiech. – To miejsce nie jest dla ciebie.– No cóż, jestem tutaj. – Nikos wzruszył ramionami, zorientowawszy się, że to, co powiedział, mogło zabrzmieć jak sarkazm. – Co może być milszego niż dzień spędzony z rodziną?Jadł i siedział znudzony, wsłuchując się w nieustające przemówienia. Doszedł do wniosku, że przyjazd tu był bez zdawały się go wspaniałe kobiety. Zwłaszcza jedna, która była jak najbardziej w jego typie. Tak łatwo byłoby mu wziąć ze stołu butelkę szampana, a ją w drugą rękę i zaciągnąć do pokoju na górę. A jednak wolał patrzeć na tańczącą z mężem Konstantynę i oddawać się z wolna żalowi, że zepsuła mu na ten wieczór apetyt na silikon. Jedyne, co przychodziło Nikosowi na myśl, to… szczęściarz Stawros!Był to pierwszy raz, kiedy odczuł choćby cień zazdrości wobec Stawrosa, syna rywala biznesowego, ale zarazem przyjaciela ojca. Obu chłopców zawsze ze sobą porównywano i zawsze zwyciężał Nikos. Z wyjątkiem zobowiązań wobec nie wszedł w rodzinny biznes – zdecydował się iść w życie samodzielnie. Mając osiemnaście lat, pomimo protestów rodziny, pojechał na kontynent, pracował jako młodszy asystent w banku i wówczas, jako że to mu nie wystarczało, udał się do Ameryki. Podretuszował swoje CV, przedstawiając się jako młody Grek znający się na giełdzie, co zrobiło odpowiednie wrażenie. Stworzenie własnego portfela akcji było dla niego iście benedyktyńską pracą, ale wreszcie dorobił się majątku, z pasją i determinacją przeczesując globalne rynki, inwestując w nieruchomości tam, gdzie ceny leciały na pysk, a następnie sprzedając je, gdy trend się każdym razem odwiedzał rodzinny dom bogatszy i, pomimo prywatnych utarczek, ojciec był coraz bardziej dumny z udanej kariery syna.– A jednak – pomyślał Nikos – byłoby trudno dorównać Stawrosowi, znajdując równie piękną Ta myśl naszła go nieoczekiwanie, kiedy patrzył na tańczącą samotnie Koni. Widział, jak zabiega o uwagę męża, zbyt zajętego rozmową ze swymi koumbaros. Gdy świeżo poślubiona żona poklepała go po ramieniu, przypominając, że pora na taniec we dwoje, nie potrafił ukryć irytacji. Nikos widział, jak Stawros przejeżdża dłonią po jej pośladkach, a następnie mówi jej coś do ucha, po czym Koni w jej oczach błysk bólu, czy raczej złości, i wiedział, że to nie komplement wyszeptał jej do ucha młody tego pewien, bo sprawy na Lathirze wyglądały tak – o czym Konstantyna miała się wkrótce sama przekonać – że nawet w noc poślubną panna młoda mogła się poczuć stać się częścią towarzyskiego świata Lathiry: jeść obiadki z innymi żonami-trofeami, a następnego poranka płacić za to wizytą na siłowni. Kobiety te wyssą z niej życie łyk po łyku, aż do momentu, gdy zostanie odpowiednio wypolerowana i tak twarda jak spojrzał na pannę młodą, która już nie oblewała się rumieńcem, lecz była blada i zestresowana, na jej rodziców, którzy siedzieli wyraźnie spięci, na pary ćwiczące się w wymuszonych uśmiechach i konwersacji. Patrzył na nich wszystkich w poszukiwaniu czegoś, co pozwoliłoby zaprzeczyć jego teorii, że miłość nie istnieje. Rozejrzał się naokoło i dojrzał dwóch chłopców ogołacających stoły i zaśmiewających się, gdy zamawiali colę u kelnerów. Dwóch psotliwych braci, na widok których Nikos doznał nieznanego sobie uczucia: coś jakby przekręciło się w jego duszy, nie wiedzieć czemu.– Pójdę odpocząć – powiedział, spodziewając się protestów ze strony rodziców, ale jedyną protestującą osobą była anonimowa blond piękność.– Zobaczymy cię rano?– Może. – Nikos wzruszył ramionami. – Chociaż, może rano wyjadę.– Wpadnij do nas jakoś wkrótce na Lathirę – powiedziała matka. – Nie było cię całe wieki.– Teraz jestem – podkreślił Nikos, tak by wizyta została zaliczona i nie musiał jej powtarzać przez długie bardzo chciałby umieć ich klucze z recepcji, gdzie poinformowano go, że jego rzeczy są już w pokoju, ale zamiast udać się tam, powodowany impulsem wyszedł na obok cerkwi i tawerny, minął przystań kutrów rybackich oraz rybaków palących i pijących na ławkach przy nabrzeżu. Poszedł następnie ścieżką, której nie mógł znać, a jednak wydawało mu się, że wie, dokąd ona wiedzie, nie czując obawy przed odwiedzeniem bardziej ponurych zakątków miasta. Mijał po drodze otwarte do późnej nocy bary, aż doszedł do miejsca, gdzie ulica rozwidlała się na dwie brukowane kocimi łbami alejki. Za sobą usłyszał czyjś oddech i ciężki chód drugiej osoby, ale nie czuł się i zobaczył zmęczoną twarz prostytutki, którą ktoś pytał:– Ile?Widział, jak jej twarz drży, gdy podawała swą cenę, i serce mu zamarło. Spojrzał w głąb alejki, gdzie miała zaprowadzić swego klienta, którego słowa doleciały do jego uszu ponownie:– Ile?Poczuł strach, pierwszy raz poczuł strach i zdecydował się wmieszać w ich rozmowę.– Jest już wynajęta – zwrócił się do mężczyzny o nalanej, pełnej chciwości twarzy.– Od kiedy? – drwiąco zapytała chciał jej, ale nie chciał również, by oddawała się tamtemu.– Idź do domu – powiedział, na co ona zareagowała greckim przekleństwem, mówiąc, że ma po dziurki w nosie naprawiaczy świata. Ale gdy wręczył jej całkiem pokaźną sumę w gotówce, przerwała swą tyradę.– Za co mi płacisz?– Za spokój – powiedział Nikos, nie bardzo rozumiejąc, co sam dalej po ulicach, a czasem biegł po nich jak szaleniec. Zegar miejski wybił drugą w nocy. Chciał oddalić się od tego miejsca i stanu, w jaki go ono wpędziło. Pragnął wyjechać stąd jak najwcześniej rano. Teraz wróci do hotelu i zamówi najlepszą brandy jaką mają, a nie to mdławe ouzo, które pieniło mu się wciąż w dziarskim krokiem przez hol, minął windę i zaczął wchodzić po schodach, pokonując po trzy stopnie. I choć wydawało się, że nic go nie może w tym pędzie powstrzymać, coś jednak tej sztuki młoda, wciąż w sukni weselnej, z dopitą do połowy butelką w ręku, siedziała na schodach, płacząc.– Zostaw mnie – załkała, a on miał zamiar tak zrobić. Nie chciał siedzieć tu na schodach i pytać, co jej dolega, bo znał chciał siadać obok i pocieszać jej, wycierać łez i mówić, by wróciła do swego dzielonego z nowo poślubionym mężem zrobił żadnej z tych ją za rękę i pomógł jej ciepłą dłoń w swojej i zrozumiał, że chce jej całej, chce ją objąć, sprawić, by przestała płakać, ukoić.– Zostaw mnie – błagała. – Za chwilę dojdę do nie wyglądało na to i Nikos o tym wiedział. Szampan może mógłby uśmierzyć jej ból na tyle, by wróciła teraz do pokoju, ale bez wątpienia będzie potrzebować go znowu jutro, kolejnej nocy i jeszcze następnej, by przejść przez to piekło, jakim będzie jej małżeństwo. Nikos wiedział to aż za dobrze.– Chodź ze mną – powiedział, biorąc ją za rękę. – Chodź do mojego pokoju.
KUP I POBIERZ. Ślub księcia Saifa Basary i Angielki Any Hamilton został zaaranżowany przez ich rodziców. W ostatniej chwili Saif orientuje się, że na miejscu panny młodej pojawiła się inna kobieta. Zamiast wysokiej, żywiołowej i seksownej Any, która uciekła z innym mężczyzną, stoi przed nim jej spokojna i poważna kuzynka Tati.
Ślub w Grecji – wymarzony ślub na wyspie Cameo Samanty i Przemka Ślub w Grecji na przepięknej wyspie Cameo tuż przy Zakynthosie… Brzmi jak marzenia prawda? To właśnie tam Samanta z Przemkiem postanowili pobrać się. Miejsce nieprzypadkowe… Otóż to właśnie w Grecji Przemek oświadczył się Samancie. Ich marzeniem był ślub w Grecji, miejsce wyjątkowe i szczególne, w miejscu gdzie tworzy się ich historia. Wiele zakochanych par stoi przed wyborem- wymarzony ślub czy ślub tak aby wszyscy byli zadowoleni, tylko czy nie tworzy się mały niedosyt? W końcu to Wasz jeden z najważniejszych dni w życiu, czy nie warto być w 100% dla siebie? S&P sprawili, że można spełniać marzenia i można uszczęśliwić najbliższych… Pobrali się w Grecji by 2 tygodnie później pobrać się ponownie w gronie rodziny i znajomych w Polsce. Można? Pewnie, że można! Ślub w Grecji… Dzień przed ślubem! Moja przygoda rozpoczęła się dzień przed tym pięknym wydarzeniem. Wraz z genialną mordeczką- Marcinem “łysy ale ładny”(niesamowicie genialny filmowiec!- koniecznie sprawdźcie tu), dostaliśmy się do Grecji. S & P przywitali nas na lotnisku i szybko ruszyliśmy do hotelu. Mieliśmy sporo czasu na chillout, także wykorzystaliśmy to dość mocno. Na miejscu czekali przyjaciele przyszłej Pary Młodej, swoją drogą kolejne genialne mordeczki- Agnieszka, Michał i Agata. Poczilowaliśmy, pośmialiśmy się, mecz Polskich siatkarzy obejrzeliśmy, drinki też były… Na pełnym relaksie! Czas na ślubw Grecji, a dokładniej, na ślub na wyspie Cameo! Przygotowania do najpiękniejszego “TAK” na wyspie Cameo Ahhh cóż to był za dzień! Od samego rana… Drinki! Żart hyhyhy. Z racji tego, że zapomniałem swoich okularów, a widomo zepsucia googli żony było dość duże, Greckie bazary przygotowały specjalną ofertę na Raj Bany- 3 euro! Od tego dnia stały się moimi ulubionymi… Wracając do tematu jakim jest ślub w Grecji genialnych zakochanych- od samego rana przygotowania na bóśtwo! Pogoda genialna, cudowna, która w sposób maksymalny pomaga wydzielać szczęście. Wszyscy w pełnym gazie ale kompletnie bez negatywnych emocji. W powietrzu czuć to “niedoczekanie”. Przemo to w ogóle świetny model dla którego temperatura + 35 stopni nie robiła żadnego wrażenia, przynajmniej po gościu kompletnie tego nie widać! Z mojej koszuli można było wyciskać wiadra wody, a z Przemka nic… Samanta, wrażliwa dusza, urzekła mnie słowami… Ja nie potrafię ładnie płakać… Słowa, które zapamiętam na bardzo długo, tym bardziej, ze wzrusza się cudownie. Łezki spływające jej po policzkach w trakcie pisania przysięgi to te jedne z najpiękniejszych jakie fotografowałem… Przygotowania pełną parą, spojrzenia przeszywające i te listy, do których muszę wrócić. Pisanie własnych przysięg w dniu ślubu jest wyjątkowe, emocje niepowtarzalne, a pamiątka która zostanie na lata cholernie genialna. Fotografując S&P w tym momencie oczy szkliły się same na widok łez spływających po policzkach Samanty i Przemka, który był tak bardzo wyciszony. Piękne przeżycie! Dalsza część ich przygotowań dzieliła się na szykowanie w okolicy basenu i w sadzie oliwnym gdzie. Kilka pięknych portretów i czas na first looka. First look nieopodal plaży. Ślub w Grecji tuż tuż! First look, to co kocham miłością bezgraniczną. Wtedy puszczają emocje, cieszą się najbardziej oczka, a uśmiech z twarzy nie schodzi nawet na sekundę. Uwielbiam obserwować wtedy Pana Młodego, jego reakcje i wryte na twarzy “o WOW”… Czy są piękniejsze momenty? Może i są ale to jedyny czas kiedy zakochani są w 100% dla siebie, kiedy mogą chwilkę przed najważniejszymi deklaracjami pobyć tylko ze sobą. First look S&P był wyjątkowy z ogromną dawką pozytywów i wybuchów smiechu, prze genialna radość i te spojrzenia… Big Love! Czas na ślub i wyjątkowe tak na wyspie Cameo! Ślub w Grecji na wyspie Cameo – mamy to! Niesamowicie wyjątkowe piękne miejsce na ślub- wyspa Cameo. Przez te kilka lat w widziałem wiele pięknych miejsc na celebrację swojego związku ale to po prostu jest… Wyjątkowe. Na miejscu czekała już jedna cudowna duszyczka o imieniu Sylwia- nie, nie moja żona ale wedding plannerka (koniecznie sprawdźcie tu), która w wyjątkowy sposób przygotowała miejsce celebracji i tłumaczyła mowę urzędnika Greckiego. Wszystko było dopięte na ostatni guzik i mogliśmy delektować się ślubem Samanty i Przemka. Celebracja… Aż brak słów! Same genialności, dużo wzruszających momentów i ciepłych słów, przepiękne przysięgi, które “odgłaziły by” nie jednego twardziela emocjonalnego. Kwiaty w górę, szampan i radosna muzyka w tle. Nie obeszło się bez pierwszego tańca. W końcu Samanta i Przemek to najlepsi tancerze jakich w życiu poznałem! Delikatny czill, telefony do najbliższych… Ogromna radość i przyszedł czas na sesję! Sesja ślubna w Grecji Nie pytajcie o miejsca, nie pamiętam hehe ale było bardzo intensywnie! Sesja ślubna w Grecji była na mojej małej “czek liście” zdjęć, które chciałbym w życiu wykonać. S&P to piękni i idealni modele, sama przyjemność fotografowania i do tego ta chemia między nimi… Sztos sztosów! Na sam koniec, a może i na początek następnego dnia o wschodzie słońca wskoczyli do morza, przy blasku wschodzącego słońca… Idealnie! To tyle, serdecznie zapraszam na historię Samanty i Przemka! Samanto i Przemku- prywata do Was Kochani…. Warto dążyć do marzeń, warto być dla siebie najważniejszym. Jesteście doskonałym przykładem, że chcieć to znaczy móc! Zorganizować po swojemu swój wymarzony ślub, a następnie celebrowaliście związek z rodziną i najbliższymi- pogodziliście to genialnie! Wyznaczacie drogę, na której tak wielu zakochanych stoi na jej rozdrożu- czy celebrować najważniejsze deklaracje z rodziną i nie do końca po swojemu czy po prostu na maxa być sobą i za swoim szczęściem. Pogodziliście obie drogi i stworzyliście swego rodzaju autostradę do pełni szczęścia. Kłaniam się nisko! Jesteście cudowną parą zakochanych, moje serducho bije do Was mocno mocno. Gdy spotkaliśmy się w zimnej nieotwartej galerii by stworzyć piękny projekt, wiedziałem, że nasze relacje nie zakończą się w tamtym dniu… Wielbię na Was patrzeć, zjadacie się wzrokiem do ostatniego okruszka i ciągle Wam mało. Uwiecznianie na zdjęciach to co działo się na wyspie i w trakcie pisania swoich przysięg było jednym z najpiękniejszych moich zawodowych przeżyć ever. Dostałem od kogoś tam na górze cudowny prezent- obserwowanie Was… Kurczę ale zrobiło się nostalgicznie, Samanta i Przemku mam nadzieję, że jest wzrusz hyhyhy. Mordunie, życzę Wam pielęgnacji tego co macie w serduchu i odpocznijcie sobie czasem- podobno warto! ; ) Dzięki Wam poznałem cudownych ludzi Agnieszkę, Michała, Agatę, Sylwię i moredeczkę z którym godnie dzieliłem… pokój hyhyhy Marcina. Dziękuję! Dream team! Dziękuję! Jeśli podobał się Wam ślub w Grecji Samanty i Przemka to koniecznie zobaczcie ich sesję w nieotwartej galerii W Bełchatowie – Sesja tancerzy Zaproszę Was jeszcze na ślub w plenerze w Łodzi, uwaga…. Bardzo emocjonalny ślub!
Osoby biorące ślub cywilny, ślub kościelny czy nawet ślub symboliczny w Grecji w zimie, nie mogą spodziewać się temperatury 35 stopni. Śmiało jednak mogę powiedzieć, iż możemy w godzinach 11:00-17:00 spodziewać się temperatury 14- 20 stopni. Dodajmy do tego jeszcze 70% szans, że są to dni słoneczne to mamy całkiem dobry
ŚLUB W GRECJI ŚLUB CYWILNY Pakiet ślubny: rezerwacja terminu w urzędzie na wyspie Rodos oraz rejestracja dokumentów w imieniu przyszłych małżonków, zawierających ślub za granicą – ślub w Grecji rezerwacja i opłata za wynajem miejsca na ślub cywilny obowiązkowe opłaty administracyjne, by zawrzeć ślub na Rodos pełne konsultacje w zakresie formalności i przygotowania dokumentów potrzebnych do zawarcia legalnego ślubu cywilnego na terytorium Grecji profesjonalne tłumaczenie i uwierzytelnienie 4 podstawowych dokumentów cywilnych na język grecki, wymaganych do ślubu cywilnego na Rodos (dodatkowe dokumenty np. dokumenty dla osób po rozwodzie, oraz te wydane w innym języku niż język polski – za dopłatą) obecność polskojęzycznej koordynatorki w dniu ślubu opłata za dojazd urzędnika/celebranta do miejsca ślubu transport (taksówką) dla Pary Młodej w dniu ślubu z hotelu do miejsca ceremonii (w odległości do 10 km) lub ekwiwalent na transport luksusowym/stylizowanym autem do ślubu tłumaczenie ceremonii ślubnej z języka greckiego na język polski świadkowie (gdy ślub we Dwoje) koordynacja podwykonawców zarezerwowanych za pośrednictwem 5 Events polisa ubezpieczeniowa (KL, NNW) dla Pary Młodej, na dzień greckiego ślubu składka na Turystyczny Fundusz Gwarancyjny odbiór greckiego aktu małżeństwa przysięgłe tłumaczenie greckiego aktu małżeństwa na język polski pełna konsultacja w zakresie wymagań prawnych, dotyczących umiejscowienia aktu ślubu zawartego na Rodos, tak by Wasz grecki ślub został zalegalizowany w Polsce USŁUGI DODATKOWE, KTÓRE MOŻEMY DLA WAS ZORGANIZOWAĆ: sesja fotograficzna na wyspie Rodos z przygotowań, ceremonii ślubnej, przyjęcia oraz sesji plenerowej videofilmowanie transfery dla gości (od transportu minibusami, taksówkami po stylizowane samochody) pakiet Beauty (makijaż dla Panny Młodej oraz gości, delikatny, tuszujący makijaż dla Pana Młodego; stylizacja włosów dla Panny Młodej, Pana Młodego oraz innych gości) greckie przyjęcie/romantyczna kolacja po ślubie fajerwerki, fontanny ogniowe i inne atrakcje dla spotęgowania wieczornych wrażeń podczas kameralnego przyjęcia czy romantycznej kolacji ślubnej w Grecji tort ślubny oraz słodki bufet muzyka: DJ lub muzyka na żywo (od profesjonalnych solistów po tematyczne zespoły na żywo z muzyką w różnych klimatach) oprawa florystyczna miejsca ceremonii oraz miejsca przyjęcia ślubnego w Grecji (od prostych minimalistycznych aranżacji ślubnych po stylizowane aranżacje ślubne szyte na miarę, artystyczne i niepowtarzalne stylizacje ślubne) inne atrakcje na indywidualne zamówienie ŚLUB W GRECJI MIEJSCA ŚLUBNE NA RODOS Miejsce nr 1 Taras widokowy 2350 euro Powyższa cena za pakiet ślubny obowiązuje w wybranych terminach oraz wraz z rezerwacją pakietu turystycznego dla Pary Młodej i Gości (przelot, transfer do/z hotelu, zakwaterowanie, wyżywienie, ubezpieczenie) w biurze 5 za pakiet ślubny bez rezerwacji pakietu turystycznego w naszym biurze za dopłatą + 30 Euro/os. Miejsce nr 2 ROMANTYCZNE TERMY 1650 euro Powyższa cena za pakiet ślubny obowiązuje w wybranych terminach oraz wraz z rezerwacją pakietu turystycznego dla Pary Młodej i Gości (przelot, transfer do/z hotelu, zakwaterowanie, wyżywienie, ubezpieczenie) w biurze 5 za pakiet ślubny bez rezerwacji pakietu turystycznego w naszym biurze za dopłatą + 30 Euro/os. Miejsce nr 3 PLAŻA 1450 euro Powyższa cena za pakiet ślubny obowiązuje w wybranych terminach oraz wraz z rezerwacją pakietu turystycznego dla Pary Młodej i Gości (przelot, transfer do/z hotelu, zakwaterowanie, wyżywienie, ubezpieczenie) w biurze 5 za pakiet ślubny bez rezerwacji pakietu turystycznego w naszym biurze za dopłatą + 30 Euro/os.
Grecka policja udostępniła nagranie z restauracji, do której weszła 27-letnia Polka, która w poniedziałek zaginęła na greckiej wyspie Kos. Ostatni raz przed zniknięciem kobieta była widziana w okolicznym sklepie. W sprawie zaginionej wrocławianki aresztowano 32-letniego mężczyznę z Bangladeszu.
Publisher Description Nikos Eliades przyjeżdża na wesele na piękną grecką wyspę Ksanos. W hotelu spotyka na schodach płaczącą pannę młodą, którą mąż porzucił w noc poślubną. Wzajemne pożądanie sprawia, że spędzają tę noc razem. Nazajutrz Konstantyna gotowa jest unieważnić ślub i zostać z Nikosem, ale przez przypadek odkrywa tajemnicę dotyczącą kochanka. Postanawia zniknąć z jego życia… GENRE Romance RELEASED 2013 4 October LANGUAGE PL Polish LENGTH 262 Pages PUBLISHER Harlequin SIZE MB More Books by Carol Marinelli Customers Also Bought
Ola Ciupa tegoroczne wakacje spędza na greckiej wyspie Kos. Seksownej prezenterce towarzyszy partner, Kamil Andrew. Prezenterka 4FUN TV pochwaliła się zdjęciami z pobytu na Instagramie. Jak się zapewne domyślacie, na każdym z nim jest ubrana jedynie w skąpy kostium kąpielowy.
Jeśli szukacie wyjątkowego miejsca na ślub za granicą, zapraszamy na ślub na Zakynthos (Zakintos, Zante). Malownicza wyspa w archipelagu Wysp Jońskich kusi pięknymi zatoczkami, piaszczystymi plażami, turkusowo-szmaragdowym morzem, wyśmienitą kuchnią i rodzinną atmosferą. To właśnie na Zakynthos znajdziecie znaną z pocztówek i kalendarzy Zatokę Wraku, Błękitne Groty czy Wyspę Żółwia. Naturalne piękno wyspy oraz różnorodność miejsc, w których można zorganizować ślub sprawia, iż Zakynthos znajduje się w czołówce w najpopularniejszych kierunkach ślubu w Grecji. Naszą specjalnością są właśnie śluby na Zakynthos (ślub na Zakintos), ponieważ wyspa ta jest naszym drugim domem i znamy ją od przysłowiowej podszewki. Dlatego też w naszej ofercie ślubu na Zakynthos znajdziecie unikalne miejsca, w których możemy zorganizować ślub i przyjęcie bez względu na liczbę osób. Co roku poszerzamy naszą ofertę ślubną o nowe miejsca. Każdy znajdzie tutaj coś dla siebie. Na Zakynthos organizujemy ślub cywilny, kościelny oraz symboliczny. Ślub w Grecji nie może się odbyć bez greckiego zespołu muzycznego czy tancerzy greckich. To tylko nieliczne z w wielu atrakcji, jakie możemy Wam zapewnić podczas ślubu na Zakynthos. W celu uzyskania więcej informacji o miejscach ślubu, a także pakietów, zapraszamy do kontaktu z nami. CAMEO Zwane jest często „wyspą ślubów”, ponieważ właśnie na Cameo odbywa się najwięcej ślubów na Zakynthos. Cameo jest jedyne w swoim rodzaju. Na wyspepkę można się dostać poprzez drewniany most lub łodzią. Ślub odbywa się w zatoczce, nad którą powiewają białe zasłony. Zatoczka Cameo jest wynajmowana na użytek prywatny podczas ceremonii. Dzięki temu możecie liczyć na prywatność. Na Cameo możemy również zorganizować dla Was przyjęcie weselne. CLIFF VIEW Nasz ukryty skarb położony z dala od cywilizacji. Idealne miejsce dla osób ceniących sobie spokój, piękne widoki i przede wszystkim typowo sielską atmosferę. Tylko i wyłącznie dla Klientów Turquoise Inspiration Events. Miejsce to proponujemy szczególnie na ślub z przyjęciem zarówno dla małych, jak i większych grup. Gwarantujemy niezapomniane przeżycia! SEASCAPE Miejce położone jest w zacisznym miejscu otoczonym gajem oliwnym. Ślub odbywa się na podeście z widokiem na morze lub przy kapliczce. Seascape jest idealnym miejscem nie tylko na ceremonię, ale również na przyjęcie weselne. TARAS 1 Ślub odbywa się na tarasie hotelu Balcony, z którego rozpościera się panoramiczny widok nie tylko na Tsilivi, ale również na sąsiednią wyspę, Kefalonię. Przyjęcie weselne odbywa się zazwyczaj w klimatyzowanej restauracji wynajmowanej na użytek prywatny. TARAS 2 Położony w bardzo zacisznym i idyllicznym miejscu taras numer 2 ma do zaoferowania nie tylko rustykalny wystrój, ale przede wszystkim przepiękne widoki. Kolor morza w tym miejscu mieni się odcieniami turkusu i szmaragdu. A w oddali widać sąsiednią wyspę, Kefalonię. Taras numer 2 idealnie nadaje się na kameralny ślub. W sąsiadującej z tarasem tawernie możemy zorganizować dla Was prawdziwie greckie wesele. TARAS 3 Jedno z naszych luksusowych, prywatnych miejsc ślubu na Zakynthos. Dostępne tylko dla Klientów Turquoise Inspiration Events. Położone nad brzegiem morza, przy piaszczystej plaży, otoczone zielenią. W miejscu tym ślub może się odbyć na plaży lub na tarasie widokowym. Miejsce przeznaczone jest na ślub z przyjęciem dla większych grup powyżej 25 osób. TARAS 4 Jeśli marzycie o ślubie w miejscu o tradycyjnie greckiej zabudowie, pomiędzy winoroślą i drzewkami oliwkowymi, to taras numer 4 spełni Wasze oczekiwania. Dodatkowym atrybutem jest zapierający dech w piersiach widok na turkusowe morze. Taras numer 4 przeznaczony jest na ślub dla większych grup połączony z przyjęciem weselnym. TARAS 5 Kolejna perełka wyłącznie dla Klientów Turquoise Inspiration Events. Umiejscowiony nad samym morzem, dzięki czemu macie gwarancje na podziwianie romantycznego zachodu słońca. Taras numer 5 idealnie nadaje się na samą ceremonię lub ceremonię z przyjęciem. SKINARI Nieziemski kolor wody, przepiękne widoki, z dala od zatłoczonych resortów. Takie jest właśnie nasze ulubione miejsce na Zakynthos – Skinari. Ślub może się odbyć przy biało niebieskim wiatraku lub na jednym z tarasów widokowych. WYSPA ŻÓŁWIA Turskusowe morze otaczające wyspę przypominającą kształtem żółwia. Miękki, żółty piasek pod stopami i zieleń otaczająca wyspę. W takiej scenerii możemy zorganizować dla Was ślub na Wyspie Żółwia (Marathonisi) na Zakynthos. ZATOKA WRAKU Znana z pocztówek i kalendarzy Zatoka Wraku (Navagio Bay) jest bez wątpienia bardzo popularnym miejscem na ślub na Zakynthos. Ślub odbywa się na bocznej plaży lub na plaży z wrakiem. Morze w Zatoce Wraku mieni się najpiekniejszymi odcieniami błękitu i turkusu. Biały żwirowy piasek i majestatyczne białe klify na tle turkusowej wody stanowią nieziemską scenerię. MIZITHRES Jeśli marzycie o ślubie na białej plaży z przepięknym turkusowym kolorytem morza w tle, zdecydownie polecamy Mizitres. Plaża otoczona przez skały, dostępna tylko drogą morską. Ślub na plaży Mizithres to gwarancja pięknych zdjęć oraz niesamowitych przeżyć. ŚLUB NA PLAŻY Ślub w Grecji najczęściej kojarzy się ze ślubem na plaży. Proszę pamiętać, że plaże w Grecji mają charakter publiczny. Idealnym miesiącem na ślub na plaży jest maj, czerwiec i wrzesień. Proponowane przez nas plaże znajdują się tuż przy tawernach, w których możemy zorganizować dla Was przyjęcie ślub na plaży wydmowej, na plaży z widokiem na Cameo oraz na plaży z widokiem na Kefalonię. ŚLUB KOŚCIELNY Na Zakynthos możemy dla Was zorganizować ślub kościelny lub kościelny połączony ze ślubem cywilnym w kościele katolickim pod wezwaniem Św. Marka w stolicy wyspy. Ślub odbywa się w języku angielskim z polskimi akcentami. ******************************
. 1vnssh27y7.pages.dev/661vnssh27y7.pages.dev/2061vnssh27y7.pages.dev/2271vnssh27y7.pages.dev/2911vnssh27y7.pages.dev/2771vnssh27y7.pages.dev/4671vnssh27y7.pages.dev/521vnssh27y7.pages.dev/371vnssh27y7.pages.dev/3861vnssh27y7.pages.dev/8611vnssh27y7.pages.dev/721vnssh27y7.pages.dev/91vnssh27y7.pages.dev/2461vnssh27y7.pages.dev/2941vnssh27y7.pages.dev/133
ślub na greckiej wyspie