Reprezentacja Polski wygrała na wyjeździe 2:0 z Wyspami Owczymi w spotkaniu eliminacji mistrzostw Europy. Bramki zdobyli Sebastian Szymański i Adam Buksa. Cały mecz zagrał środkowy pomocnik "Wojskowych", Bartosz Slisz, który w doliczonym czasie obejrzał żółtą kartkę. Wahadłowy Legii, Paweł Wszołek, wszedł na boisko w 59. minucie, zmieniając Matty’ego Casha. Dla Michała
Podczas pewnej rozmowy usłyszałem, że spółdzielnie socjalne są nieskuteczne i „padają jak muchy”. Postanowiłem przyjrzeć się bliżej statystykom funkcjonowania spółdzielni socjalnych, by to zweryfikować. Poza tym w kontekście statystyk będę się starał zarysować, jak wygląda typowa spółdzielnia socjalna. Szczegółowe dane dot. działania spółdzielni socjalnych z 2016 r. Badania GUS za 2016 r. wskazują, że aktywnie działało 0,9 tys. spośród 1,4 tys. zarejestrowanych spółdzielni socjalnych. To oznacza, że ok. 35% spółdzielni socjalnych to były podmioty nieaktywne. Co więcej, spośród tych spółdzielni socjalnych, które działają, roczna wielkość przychodów wygląda następująco: 4% spółdzielni osiągało przychody do 10 tys. zł, 35% spółdzielni miało przychody między 10 a 100 tys. zł, 56% osiągało przychody między 100 tys. zł a 1 mln. zł, 5% spółdzielni przekroczyło przychody na poziomie 5%. Czy to znaczy, że spółdzielnie socjalne „padają jak muchy”? Bez wątpienia powyższe dane nie wyglądają zbyt różowo. Z drugiej strony należy zwrócić uwagę na fakt, że spółdzielnie socjalne jako podmioty gospodarcze narażane są na te same ryzyka, jak zwykłe firmy. Pytanie w takim razie, jak na tle innych przedsiębiorstw wyglądają spółdzielnie socjalne? Z ciekawości bliżej się temu przyjrzałem. Założyłem, że zgodnie z danymi statystycznymi dot. przedsiębiorstw wskaźnik przeżywalności firm po pierwszym roku działalności wynosi ponad 70 proc., a po trzech latach – ok. 50 proc. Przenosząc te wskaźniki na spółdzielnie socjalne w obliczeniach przyjąłem, że: 50% spółdzielni założonych w latach 2005-2013 przeżywa, reszta powinna ulec likwidacji (jest to sporym uproszczeniem, bo przecież nie każda firma prowadząca działalność 3 lata będzie ją prowadziła 6 lat, 7 lat itd., ale załóżmy przez chwilę, że w przypadku spółdzielni socjalnych tak właśnie jest), 70% spółdzielni powstałych w latach 2014-2015 przeżywa, reszta do likwidacji, spółdzielnie socjalne powstałe w 2016 r. prowadzą działalność do końca roku. Opierając się na tych założeniach wyliczyłem, że suma spółdzielni, jaka powinna być aktywna na koniec 2016 r. to 887 podmiotów. Badania GUS mówią o 900 aktywnych podmiotach na koniec 2016 r. Wniosek nasuwa się sam: spółdzielnie socjalne nie odbiegają pod kątem przeżywalności od innych przedsiębiorstw w Polsce, a fakt, że są zarejestrowane, ale nieaktywne wynika z innych czynników (np. trudnego procesu likwidacji). Nie chcę przez to powiedzieć, że jest rewelacyjnie, ale warto mieć taki szerszy kontekst z tyłu głowy. Przeżywalność spółdzielni socjalnych nie odbiega od średniej dla wszystkich przedsiębiorstw. Oczywiście tego rodzaju obliczenia są uproszczeniem. Miałem ambicje, by sprawdzić wskaźnik przeżywalności dla osób prawnych zatrudniających pracowników (zwłaszcza mikro firm lub małych firm) z uwzględnieniem przeżywalności dla poszczególnych lat i liczyć to oddzielnie dla każdego roku (bo przecież inaczej wygląda przeżywalność firm powstałych w 2005 r., a inaczej tych, które uruchomiły się w 2012). Po pierwsze jednak nie dotarłem do tak szczegółowych danych, a po drugie najczęściej różnice były co najwyżej kilkuprocentowe. Zależało mi więc bardziej na znalezieniu punktu odniesienia, więc skorzystałem z danych mających uśredniony charakter. Czy to znaczy, że jest super? Powyższe nie tłumaczy innej statystyki: 39% pozostałych spółdzielni ma przecież przychody poniżej 100 tys. zł. Wyraźnie widać, że nie pozwala to na zatrudnienie 5 osób na pełny etat (w 2016 r. minimalna pensja wynosiła 1 850 zł, co dawało ok. 2 230 zł kosztu zatrudnienia dla pracodawcy przy pełnym etacie, a same koszty płacy dla 5 pracowników na pełny etat dawały 133,8 tys. zł rocznie). W końcu liczba pracowników w przypadku spółdzielni socjalnej to jeden z kluczowych czynników skuteczności działania. Nie ulega więc wątpliwości, że spółdzielnie socjalne borykają się z problemami i czasami działają „na pół gwizdka” lub po prostu nie generują miejsc pracy na pełny etat. Znam też kilka przykładów, w których aktywność w spółdzielni jest dodatkową aktywnością dla członków – nie jest dla nich głównym źródłem utrzymania. Może to być też pewnym wytłumaczeniem tych statystyk. Przeciętna spółdzielnia socjalna Biorąc pod uwagę cechy, które występują najczęściej można zarysować wygląd przeciętnej spółdzielni socjalnej. Najważniejsze z nich przedstawiam na poniższym nagraniu. Podsumowując standardowa spółdzielnia socjalna to podmiot, który: mieści się w woj. wielkopolskim, zasięg jej działania obejmuje głównie powiat (46,8% spółdzielni socjalnych ze swoją działalnością nie wychodziło poza teren powiatu lub województwa), korzysta z usług Ośrodka Wsparcia Ekonomii Społecznej (53,8%), w szczególności korzystała ze wsparcia finansowego (71,3% podmiotów korzystających z OWE) oraz doradztwa indywidualnego i szkoleń (57,2% korzystających z OWES), bardzo dobrze ocenia współpracę z OWES (66,3% spółdzielni), nie prowadził działalności pożytku publicznego (jedynie 21,1% spółdzielni socjalnych podejmuje takie działania), nie należał do żadnej formalnej struktury lub nieformalnego porozumienia, czy sieci (w 2017 r. 24,6% spółdzielni socjalnych zadeklarowało, że należy do co najmniej jednej formalnej struktury lub nieformalnego porozumienia czy sieci), współpracował z podmiotami zewnętrznymi – były to podmioty ze wszystkich trzech sektorów, miał klientów głównie w gronie osób fizycznych (38,2% spółdzielni), w zarządzie miał dwie osoby (jedną kobietę i jednego mężczyznę, przy czym jedna z tych osób była zatrudniona, a druga pełniła tę funkcję nieodpłatnie), nie posiadał strategii lub innego dokumentu określającego cele i planowane działania (poza statutem), został założony przez osoby fizyczne i zatrudniał 7 pracowników mających w większości wykształcenie średnie lub zasadnicze zawodowe, w ramach działań reintegracyjnych organizowała wyjazdy i spotkania integracyjne, osiągnął przychody za zeszły rok na poziomie 400 tys. zł, z czego większość (72,9%) pochodziło z działalności rynkowej, poprzedni rok zakończył dodatnim wynikiem finansowym (48% spółdzielni wykazywało dodatni wynik finansowy, ok. 40% wykazywało wynik negatywny), nie korzystał z pożyczki ani kredytu, spodziewa się, że jej sytuacja w kolejnym roku będzie lepsza (54,9%). W powyższym opisie oparłem się na badaniach GUS za 2017 r. (Spółdzielnie jako podmioty ekonomii społecznej w 2017 r.), biorąc pod uwagę wyłącznie spółdzielnie socjalne. Badanie to miało charakter pilotażowy i zostało przeprowadzone na formularzu ES-S. Formularz został rozesłany do pełnej zbiorowości uznanych za aktywne spółdzielni: pracy (0,5 tys.), socjalnych (1,1 tys.) oraz inwalidów i niewidomych (0,1 tys.). Badanie miało charakter dobrowolny. Wypełniony formularz ES-S przesłało łącznie 0,9 tys. znajdujących się w kartotece badania spółdzielni (51,8%). Ile jest aktualnie spółdzielni socjalnych? Na dzień 15 listopada 2019 r. jest 1 929 podmiotów. Oczywiście wiemy już, że nie wszystkie aktywnie działają (35 podmiotów jest w likwidacji). Liczbę spółdzielni w poszczególnych województwach przedstawia poniższy schemat. Źródło: opracowanie własne na podstawie danych z Krajowego Rejestru Sądowego. To tyle nt. typowej, czy też przeciętnej spółdzielni socjalnej. Wszelkie komentarze mile widziane.
Eden Wood czyli "Mała Miss" to jedna z najbardziej znanych dziewczynek, które brały udział w konkursach piękności - wygrywała je kilkaset razy. Niewielu jednak wie, że jej przeszłość skrywa wiele mroku. Jak wygląda i co robi dzisiaj jako 16-latka? Eden Wood z Taylor w stanie Arkansas w
Bardzo często jest tak, że dzieci są bardzo podobne do swoich rodziców. Sporadycznie jednak rodzice wyglądają tak młodo, jak ich się jednak wyjątki! Możemy się o tym przekonać, zaglądając na konto tiktokerki @tatianafs1. Jej profil cieszy się sporą popularnością. Zgromadziła 21 tys. obserwatorów, a największe "wzięcie" mają filmiki, na których występuje razem ze swoją wręcz nie są w stanie stwierdzić, która z kobiet to mama, a która jest córką! Dzieli je 28 lat różnicy, jednak na nagraniach wyglądają praktycznie tak ty i twoja mama jesteście jak ta sama osoba w dwóch różnych wydaniach - napisała 17-latka pod jednym z materiałów."Wyglądacie jak bliźniaczki"Pod niektórymi filmikami internauci pytają, "która to mama". Są też inne wymowne ma mowy, że ona jest twoją mamą, wyglądacie jak mama jest jakość naszego artykułu:Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze to teraz jakaś nowa, dziwna moda na pokazywanie w sieci zdjęć swoich jest nienormalne, czy takie osoby robią to oczekując zachwytu ze strony internautów. Puste głowy 🤮🤮🤮🤮🤮🤮🤮Artykul o niczym. Nie napisali czy nosza jeszcze Pampers i czy sa dziewicami Moja córka miala 17 lat ja 38 wyglądałyśmy jak siostry zresztą ona ma teraz 46 a ja 67 tez wyglądamy fajnie trzeba się przyjrzeć Należałoby je dokładnie nie przesadzajmy z tym młodym wyglądem mamy. Wygląda jak mama tylko w ciuchach córki i że jest chuda, nie znaczy, że wygląda jak własna córkaMama wygląda faktycznie młodo ale widać że ty to ty a mama to mama. Nie wyglądacie na siostry .Dokładnie widać która jest szczupła ja córka ale widać,że przed 50-tkąDo kija niech klekaja obydwiebleeeeegggggg...2 miesiące temustwierdzam wade wzroku u tych internautów. mamuska spokojnie wygląda na swój wiek, niech przestanie sie złudnie widać 30 lat różnicyA ja mam po 60 -tce i wyglądam na tyle,a może nawet na tyle ze szczupla a tak to zwykla przecietna baba kolo 50 tki ludzie nie przesadzajcie Pracownicy szeregowi zarabiali najmniej w wieku 20-29 lat. Mediana ich wynagrodzeń wynosiła 2 200 PLN, a płaca połowy z nich mieściła się w przedziale 1 676 PLN – 3 050 PLN. Najwyższe zarobki natomiast osiągały osoby w wieku 30-39 lat, gdzie mediana wyniosła 2 500 PLN, a płaca 50% pracowników oscylowała w granicach 1 850 PLN18 listopada 2007, 14:50 Ten tekst przeczytasz w 1 minutę Aż trudno uwierzyć, że Kayah, dziewczyna o figurze nastolatki, pełna temperamentu i wciąż nowych pomysłów, skończyła właśnie 40 lat. Jedna z największych gwiazd polskiej estrady w niedzielę obchodziła hucznie swoje urodziny. Na przyjęciu, które zorganizowała w jednym z warszawskich klubów, pojawiły się największe znakomitości - czytamy w "Fakcie". Gwiazda naprawdę ma co świętować. Od lat odnosi same sukcesy. Ma całkiem pokaźną kolekcję Fryderyków - najważniejszych polskich nagród muzycznych. Jej piosenki, takie jak np. "Testosteron" czy "Śpij kochanie, śpij", zna cała Polska. Ale to nie wszystko. Kayah kilka lat temu założyła wytwórnię płytową Kayax i obroniła się na trudnym rynku - pisze "Fakt". To, że ciężko pracowała, nie przeszkodziło jej wychować synka Rocha. Jakby tego było mało, wygląda olśniewająco - tak, jakby czas dla niej się zatrzymał - twierdzi "Fakt". Może dlatego, że w jej życiu nie brakuje też miłości. Na urodzinach nawet na krok nie odstępował jej przystojny lider grupy Zakopower Sebastian Karpiel-Bułecka, na którego widok kobiety mdleją z zachwytu. A on jest wpatrzony tylko w nią. Nic zatem dziwnego, że było co świętować. Z okazji urodzin solenizantka wynajęła cały klub Opera przy warszawskim Placu Teatralnym. Co rusz pod drzwi podjeżdżały eleganckie auta i wysiadali z nich wspaniali goście. Wszyscy w strojach wieczorowych, bo taka obowiązywała zasada. Z prezentami do solenizantki zawitały m. in. Maryla Rodowicz, Natalia Kukulska, Ewelina Flinta i Magda Mołek z partnerem. W sumie bawiło się ponad 100 osób - relacjonuje bulwarówka. Na uroczystości wśród gości najbardziej oblegane było karaoke. Każdy z zaproszonych miał okazję stanąć na scenie z mikrofonem i odśpiewać ulubioną piosenkę. Nad bezpieczeństwem solenizantki czuwało trzech ochroniarzy. Panowie stali przed wejściem, aby nikt nieproszony nie dostał się do środka. Zabawa trwała do białego rana, a urodziny Kayah były bez wątpienia jedną z najlepszych imprez tego roku - twierdzi "Fakt". Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL Kup licencję Zobacz więcej Przejdź do strony głównej
miał zaledwie 3 latka, dlatego też wykonanie z pamięci niezwykle trudnego utworu, jakim jest dzieło Adama Mickiewicza, wzbudziło niezwykły aplauz publiczności. Wypowiadane przez niego słowa, takie jak: "dzięcielina", "świerzop" czy "Nowogródzki" wywoływały jednocześnie fale zdumienia, co i salwy śmiechu.
Rozrost prostaty to proces trwający zazwyczaj wiele lat. Uważa się, że przerost stercza dotyczy nawet 80 proc. starszych mężczyzn i ok. 40 proc. Panów w wieku ok. 60 lat. Jest to zatem problem powszechny, ale często bagatelizowany. Choć mężczyźni dobrze kojarzą problemy z oddawaniem moczu z prostatą, to niechętnie zgłaszają się do urologa na badanie. Nieleczony rozrost
.